W sobotę 21 maja podczas ceremonii wręczenia nagród w Kinotece, ogłoszeni zostali laureaci warszawskiej edycji 13. MILLENNIUM DOCS AGAINST GRAVITY, w tym Nagrody Akademii Dokumentalnej. W Jury zasiedli Uczniowie Liceum Filmowego. 

Po raz trzeci na festiwalu Millennium Docs Against Gravity przyznano Nagrodę Akademii Dokumentalnej, ale po raz pierwszy w skład jury weszły osoby w różnym wieku -  Maciej Turski, Łukasz Gawroński, Martyna Tomczyk, Klara Woźniak, Anna Starzewska, Joanna Peters, Alina Rudnicka nagrodziło film "Nie opuszczaj mnie".

Wzajemna uwaga, troska i empatia w miłości bezwarunkowej, trwałej i dozgonnej. Skromni ludzie. Skromne życie. Pokazane z duszy: z dystansem, dyskretnie, bez patosu, z wielką starannością: obrazem, kadrem i muzyką. Wielkie ćwiczenie z człowieczeństwa” – uzasadniło swoją decyzję jury.

O filmie

98-letni Jo Byeong-man i 89-letnia Kang Kye-yeol są małżeństwem od 76 lat. Mieszkają w górskiej wiosce Hoengseong w prowincji Gangwon w Korei Południowej. Spłodzili razem dwanaścioro dzieci, pogrzebali szóstkę z nich, ale ich relacja wciąż pełna jest młodzieńczej radości i czułości. Bliźniaczo podobne stroje, które noszą, codzienne żarciki, jakimi się raczą, ale przede wszystkim ogromna miłość uczyniły z nich bohaterów koreańskiej telewizji, a powstały w konsekwencji film pełnometrażowy stał się największym sukcesem komercyjnym w historii południowokoreańskiego kina dokumentalnego. Głównym wątkiem tej historii jest miłość starszych ludzi, zaś osnową - zmienne pory roku i dostosowane do nich czynności gospodarskie. Grabienie liści, odśnieżanie podwórka, zbieranie chrustu na opał, przygotowywanie posiłków z dostępnych produktów – zajęcia powtarzane od lat, z roku na rok stają się coraz powolniejsze i trudniejsze do wykonania. Z miesiąca na miesiąc Jo Byeong-man słabnie coraz bardziej, a jego ukochana żona nie może mu pomóc. Reżyser towarzyszy parze przez 15 miesięcy, dokumentując codzienne rytuały, gdyż tylko to może zrobić wobec zbliżającego się pożegnania, wyznania miłości i bezsiły. W swoim filmie nie zadaje pytania o granice medium i możliwości filmowego obrazowania śmierci. Obserwuje swoich bohaterów z pewnego dystansu, tak by najbardziej intymna i osobista przestrzeń pozostała tylko dla nich. I pomimo że wszystko tu jest realne, postaci, zdarzenia, bezradność i ból, ta historia wykracza poza współczesność i przenosi się w wieczny bezczas mitu.

reż. Jin Mo-young, Korea Południowa 2013

Feedback