Klasy pierwsze rok szkolny rozpoczęły w Ojcowie. Pierwszego dnia uczniowie pokonali kilkugodzinny szlak wiodący przez Dolinę Prądnika. 

- Najciekawsza była jaskinia- wspomina Edyta, która z obozu wróciła bardzo zadowolona- w środku odbyły się dwa eksperymenty. Pierwszy polegał na tym, żebyśmy poczuli się jak prehistoryczni ludzie, którzy kiedyś w tej jaskini mieszkali. Stanęliśmy w kole, całkowicie zgasło światło, przestaliśmy się poruszać i odzywać, słychać było każdą kroplę wody, która drąży skałę. Wytrwanie w całkowitej ciemności i ciszy jest bardzo trudne. Nam się udało i Pani przewodnik była pod wrażeniem, jak długo wytrzymaliśmy.

Drugi eksperyment pokazywał, jak elastyczne są nasze zmysły i jak łatwo człowiek może się przystosować.

- Musieliśmy stać i liczyć do 20 z przymrużonymi oczami- opowiada Edyta- światło było zgaszone i po tych 20 sekundach otworzyliśmy oczy szeroko. Nagle wszystko zaczęliśmy widzieć pomimo ciemności. Mogliśmy wyjść z jaskini już bez pomocy żadnej latarki.

Po długiej i męczącej wyciecze odbyło się ognisko. Kiełbaski, cukinia i kukurydza. 

Następny dzień minął szybko. Warsztaty bębniarskie, łucznicze, zjeżdżanie na linie i sztuka żonglowania. Zajęcia przygotowała dla uczestników obozu „Archezja”.

- Program to wielogodzinna podróż przez Dolinę Prądnika, przez średniowiecze, czasy biblijne do prahistorii - możemy przeczytać na stronie „Archezji” – Wspólna wyprawa symbolizuje drogę do dorosłości i wręcz drogę życiową człowieka. Scenariusze zajęć i warsztatów nawiązują do prehistorii, poruszając jednocześnie tematy bardzo aktualne dla człowieka współczesnego. Kwestie relacji międzyludzkich łączone są z ciekawymi ćwiczeniami i zadaniami wykonywanymi przez uczestników zajęć.

Dla uczniów szczególnie interesujące były warsztaty kuglarskie,  które rozwijają wiele zdolności zarówno manualnych jak i intelektualnych. Bazują na koordynacji oko – ręka, usprawniają połączenia pomiędzy półkulami mózgowymi co bardzo poprawia koncentrację oraz zdolności poznawcze.

Odbyły się również zajęcia, podczas których każda klasa robiła i ozdabiała wspólnie balon, który miał unosić się dzięki ciepłemu powietrzu.

- Był to konkurs, wygrywał balon, który poleciał wyżej – opowiada Edyta - niestety jednej klasie balon pokleił się i nie poleciał wcale. My - I b - dowiedzieliśmy się, że Pani Zuzia, nasza wychowawczyni miała urodziny. Napisaliśmy na naszym balonie, na jednej części „sto lat”, a na drugiej „łobuzy Zuzy”.  Tak nazwaliśmy naszą klasę!

 

W piątkowy wieczór uczestnicy obozu oglądali filmy. Trzy pierwsze to autorskie produkcje „Archezji”, które w sposób metaforyczny starały się ukazać relacje międzyludzkie i ich wpływ na młodego człowieka.

- To były filmy, które miały nas skłonić do refleksji- podsumowuje Edyta- Nie tylko nas- uczniów, ale i nauczycieli. Wnioski są takie, że trzeba ciągle rozmawiać, musi istnieć dialog, żeby dojść do porozumienia.

Czwartym  filmem był “Butterfly circus”, krótkometrażowa produkcja o sensie życia, wierze we własną wartość i sile autorytetów. Opowiada o dążeniu do celu pomimo przeciwności losu.

- Film pokazywał jak ważne jest to, z kogo bierzemy przykład do naśladowania i jaki ta osoba ma z nami kontakt - Edyta zachwycała się filmem- Był poruszający, dawał motywację do działania, ukazywał, że jeżeli chcemy coś osiągnąć w życiu to musimy do tego dążyć.

W sobotę odbyła się gra terenowa, składająca się z kilku punktów i zadań do rozwiązania.

- Podczas gry wykorzystywaliśmy strzały zrobione poprzedniego dnia i puszczaliśmy też nasze balony. Jednym z zadań było też udawanie zwierząt, to było bardzo fajne.

Pozostały czas wolny uczniowie spędzali na rozmowach, nie tylko miedzy sobą, ale także z nauczycielami. 

 

 

Feedback